Zdrada w niewyjaśnionych okolicznościach

Autor: Królowa udała się do Baden - Baden, Gatunek: Poezja, Dodano: 22 lipca 2014, 15:15:12

 

jadłeś truskawki a pachniałeś winem

uważaj

bo kiedy pachniesz owocowo

śnisz mi się inny

jak obcy mężczyzna

którego też nie znam

tak długo

                jak z tobą

staliśmy razem na wąskim podwórku

staliśmy razem na gorącym bruku

cudem spotkani

pod ścianą z dzieciństwa

lecz w samej pełni tego lipca

               wilgoć

na ściankach kotła

               Wietnam

jakby cegły

                pociły się stuleciem

 

on coś mówił nie wiem

nie pamiętam          nic

zajęta myślą żeby wsunąć nos

w rozcięcie koszuli

ale wchodząc z nim

w cień     w piwniczne zimno

bramy numer 6

dotknęłam zaledwie grzbietu jego ręki

kiedy się obudziłam spałeś

jak zabity

porażony upałem

pies nas obwąchiwał

                 dziwnie

a kuchnia była pełna drozofilii

krążących sennie nad resztką truskawek

 

-           pijana eskadra wir

zszywający

w całość bez związku

strony oniemiałe

Komentarze (35)

  • ale musiałem sprawdzić co to za jedne i drugie te drozofile ;-)

  • Jedyne, prócz ludzi, zwierzęta lubujące się w alkoholu :)

  • mają za to mądrzejszą od ludzi strategię przeżycia - rozmnażają się proporcjonalnie do ilości pożywienia :)

  • O przepraszam, koń mojego wujostwa lubował się w piwie :)

  • tak jak i są jednostki ludzkie stroniące ;)

  • Małgo, wiersz bardzo znajomy moim letnim snom :)

  • Letnie sny bywają dziwnie znajome :)

  • koń ma wielką głowę, nie może się mylić :)

  • podchmielony koń, uzależniony :)

  • A muchy, które nie piją, to drozofoby??

  • a ojciec konia, rumak, też pijał? :D

  • opary absurdu :)

  • absyntu

  • Wolf, drosophila abstinentia

  • A mój dziadek miał misia Koalę i też był wiecznie nagrzany!

  • ten misiu?

  • A skąd - dziadek, misiu to tylko słodkie liście pasowały!

  • robi się coraz mgliściej :) Chyba już nigdy nie napiszę niczego o zwierzętach

  • a wystarczyło "owocówka" zamiast łaciny ;))

  • zawsze myślę drosophilię, owocówka to trochę jak nalewka :)

  • poza tym spolszczyłam ją, przyjemnie. Wlaściwie Szał drozofilii to całkiem dobra nazwa dla truskawkowej :)

  • bardzo piękna! :)

    • . .
    • 23 lipca 2014, 08:22:14

    Nie wiem, czy do takiego słodkiego wiersza bardziej by nie pasowałyby wersy długie i lepkie, bez znaków przestankowych.

  • Alx, możliwe, zastanawiałam się nad taką wersją. w końcu zdecydowalam się na rwaną, jak opowiadanie snu, strzępki, z miejscem na oddech.
    Obie mają wady i zalety. Ta z dlugimi wersami toczyłaby się przyjemniej - i usypiała :)
    (zajrzyj jeszcze pod "Kair", proszę, bo zapytalam Cię tam o coś technicznego.)

  • Ja, jak zwykle, z nożem. Ciacham po
    Snisz mi się inny.
    Gut Gut, do tego miejsca. Reszta, zbędne.;)

  • Dominiku, proszę bardzo, bierz ten kawałek. w takim razie cała reszta dla mnie, z czego się nawet cieszę :)

  • jakoś mi nie do aplauzu, nawet nie do uśmiechu, czytam wiersze wolnej poetki i wciąż czekam na książkę? wiem książki piszą wszyscy, lecz najbardziej poczytne są te, których nie ma, ile można czekać, życia nie wystarczy?
    JBZ

  • chyba się jakoś zacięłam :)

    dziękuję bardzo, że czekasz. Na doping zjawiają się wiersze, zostają w sieci; i tak wszyscy siedzimy w sieci.

    • . .
    • 23 lipca 2014, 16:40:35

    Wrzucilem tam coś.

  • Mam pytanko - które z okienek mam kliknąć, żeby nie być hipokrytką ani konformistką? No i żeby, nie daj Boże, nie narazić się Autorce? ( chociaż mam to gdzieś)

    • . .
    • 23 lipca 2014, 17:36:11

    Imho, nie klikać, tylko pisać szczere opinie... To chyba dla wszystkich byłoby najcenniejsze.

  • Bernardetto, a skąd ja to mam wiedzieć?

    Uwaga o narażeniu się trochę głupiutka, bez sensu, bo nie kieruję się uprzedzeniami, odnoszę się do tekstów (i ew. komentów), nie do autorów. Te, które mnie nie zainteresują, najczęściej omijam.

    Może jedynie niezbyt ceniłabym kogoś, kto kliknąłby np. "wersja warsztatowa" i nie potrafił sklecić chociaż jednego sensownego argumentu. Ale ludzi, których nie cenię, też raczej omijam, o ile się da.

    Spokojnie nmożna klikać chybiony, bo nie mam ambicji docierać do każdego czytelnika.

  • masz bardzo fajny tytuł, w sensie dający/inspirujący do myślenia, bo najpierw go przeczytałam, a potem nie miałam czasu na resztę i całą wieczność się zastanawiałam, co może oznaczać zdrada w niewyjaśnionych okolicznościach, bo zazwyczaj, jest za dużo wina, albo on, ona za bardzo pociągający, chusteczką do nosa, zgaszone latarnie i brak światełka, w tunelu, rozkład więzi, który się przenosi na obejmowanie, wzrokiem obcego podbródka, zrzeczenie się praw do pola i zagrody, a w zamian za to można już opuścić przewlekle chorą matkę itp., itd., czyli da się ustalić okolicę, ale sen, to nawet mi nie przemknął obok, tuż po 5 nad ranem;)

  • och, Anka, czasami cię kocham, naprawdę! jesteś najlepszym czytelnikiem świata, bo przelecialaś cudownie przez te wszystkie ewentualności, których w tym wierszu nie ma, czy tez być ich nie powinno, jeżeli go dobrze napisalam, aby dojść, razem ze mną, do tego, co jest czyli rzeczywistości (może nawet nie jednej) alternatywnej, wypieranej, a nie bez znaczenia i nie do zlekceważenia. Przepraszam, że dopiero po 5-tej nad ranem!

  • małgosia, pewnie że nie ma, jestem idealistką, choćby się paliło i waliło i wierzę, że można (…) od początku, aż do końca:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się