Plaster

Autor: Królowa udała się do Baden - Baden, Gatunek: Poezja, Dodano: 18 maja 2012, 13:26:52

Po zburzeniu połowy domu na wprost okien,

mam mieszkanie z widokiem na przekrój poprzeczny,

dokonany na cudzej przestrzeni.

W tym pierwszym pomieszczeniu musiała być kuchnia,

z której nie pozostało nic, nic poza płytkami na wysokości blatu.

 

To era Bauhaus; bezduszna redukcja przedmiotu do funkcji

nie sprzyjała historii. W łazience przynajmniej są miejsca znaczone,

ślady przyczepu kurków, lustra, mydelniczki, wystawionej na wiatr.

Sypialnia w zieleni, pusta jak wygolony trawnik.

 

Więc dlaczego widzę fantomy, poświaty,

blask ich kulistych, mlecznych żyrandoli?

Dlaczego kos na dachu naśladuje gong?

Bez zagląda w nieistniejący witraż klatki - widma,

na miejscu pokoi goła, twarda ziemia,

ani chwasta, gdzie salon, jakby śmierć tam przeszła.

A to tylko tragarz.

 

Dopiero w dużym holu wraca życie – widzę

wyraźnie małą, w czarnych balerinach, typ: trumniaczek –

złości się, płacze, nie chce wyjść za drzwi.

 

Komentarze (14)

  • w 2004 roku widziłem mnóstwo opuszczonych kamienic w Gerlic - robiły wstrząsające wrażenie.

  • Gerlitz*** - przepraszam :)

  • :-)
    jest ich coraz mniej, bo miasto od tej pory bardzo się rozwinęło, ale ciągle jeszcze można znależć prawdziwe widma domów

  • Zgłaszam się, bo bardzo lubię, a przynajmniej uważniej niż inne, czytam teksty z "martwą naturą", jakim jest dom i jego wyposażenie (wyszukując mniej znane nazwy przedmiotów ew. dotyczące ich szczegółów budowy itp). Przyczep kurka - biorę :) Sam wiersz rozumiem, ale jeszcze bym nad nim ciut popracował. Ciekawe też brzmi "połowa domu na wprost okien" (bo to jakaś specyficzna geometria przestrzenna).
    Pozdrawiam :)

  • Aha - tu mnie jeszcze zastanawia dygresja fizlozoficzna, owe "bezduszna redukcja przedmiotu do funkcji". Ale czy moze być przedmiot pozbawiony funkcji? Same słowo "funkcja" chyba użyte jest niefortunne. Bą są przecież i funkcje "estetyczne", a nie tylko praktyczne. Więc "funkcja" jest zawsze i można do niej sprowadzić wszystko. Ale może mi to bliżej wyjaśnisz. Bo mnie to nurtuje (owa filozofia przedmiotu).

  • Romek, mogłam może specjalnie dla koneserów pokazać bardziej wyszukane przedmioty o imponujących nazwach (dźwigary na zgorzałym dachu, klamrowane ściany, podkład z minii itp.) ale ważnośc obrazka tkwi dla mnie nie w tym, co widać, a w tym, czego nie ma.
    Wiem, wiem, są miejsca, gdzie można lepiej, zawsze są, a najlepsze pomysły wpadają mi zawsze po opublikowaniu, tak i tym razem ale musiałam wyjśc i czas edycji minął. Dzięk za zajrzenie.

  • O, nie zauważyłam Twojego poprzedniego komentu. To proste, wzornictwo Bauhausu ograniczało ozdobniki, preerowało najprostsze kształty, dopasowane jedynie do funcji użytkowej. Prawdziwie więc podporządkowywalo przedmiot (również kształt budynku) rzeczywistym potrzebom, stawiano na estetyzm purystyczny, minimalizm, precz z esami floresami, itd. Po tym okresie pozostały domy - kostki, szerokie okna w niskich pomieszczeniach, lampy - kule i (prawdopodobnie, nie chce mi się szperać) pierwsze plastikowe krzesła itp. O ile w ruinach barokowych, secesyjnych, czy biedermaierowskich kamienic widać pozostałości po ozdobnych gzymsach, reliefach, malowidłach ściennych, wspaniałe piece, zwieńczone koronami płaskorzeżb itp., o tyle opuszczone domy, budowane pod wpływem szkoły Bauhaus, lub ich fragmenty, jak ten tutaj, straszą bardziej pustką, nie ma o co zaczepić oka. Ale wiersz nie o tym. Może faktycznie słówko niepotrzebnie wciąga w rejon, nie tak znów istotny.

  • Wykładzik bardzo uproszczony, nie mam większego pojęcia o architekturze i leniwa jestem strasznie, więc nie wygugluję, to tylko z moich skromnych obserwacji, ew. dalszy użytek więc na własną odpowiedzialność ;-)

    • . .
    • 18 maja 2012, 21:32:23

    O, chyba tutaj:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bauhaus#Podstawowe_zasady_wprowadzone_przez_Bauhaus

    i tutaj

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Styl_mi%C4%99dzynarodowy

    się coś znajdzie o tym funkcjonaliźmie a la Bauhaus.

    A tutaj mały komentarz muzyczny:

    http://www.youtube.com/watch?v=40fIaC7Z-us

    Do wiersza wrócę, gdy się przegryzie w głowie ;)

    • . .
    • 18 maja 2012, 21:36:40

    O, to też pasuje:

    http://www.youtube.com/watch?v=QCg4i1f_oDY&feature=fvwrel

  • Wierzę temu tekstowi! Bardzo zaciekawił.

  • Alx, zdecydowanie She's In Parties :-) dzięki!
    I że czytasz.

    I Łukaszowi dziękuję, oraz wszystkim w okienkach za opinie.

    • . .
    • 22 maja 2012, 21:39:28

    Plaster, a potem plomba.

    Pierwsza zwrotka ma w sobie pewien przykuwający uwagę sznyt brzmieniowy. Tam jest dużo szorstkiego "rz". Co ciekawe to "rz" nie wybrzmiewa dobrze, dopóki nie zobaczy się rymu "okien-widokiem". Wdety uwydatnia się przez kontekst. To "rz" w tym miejscu jest bardzo ciekawe. Przywodzi na myśl szorstkość rozbitego lub nadgryzionego zębem czasu muru. Jest w tym sypiąca się między cegłami zaprawa, jest utłuczona cegła.

    Następna zwrotka zaczyna się od wzmianki o historii. Ciekawa jest ta wzmianka, bo jakoś tak powierzchownie nawiązuje do czasów międzywojennych i do rozwoju potęgi nazizmu, ale przecież Gropiusowi nie było po drodze z nazizmem i uciekł z dusznych hitlerowskich Niemiec pod jakimś tam pretekstem. Bardziej zatem wskazuje ta "historia" na inny wymiar. Ja sobie wyobrażam, że chodzi tu o to, iż w takich mieszkaniach historie ludzkie, te zwykłe, ale jednak pokręcone, się nie zdarzały. Wszyscy, którzy mieszkali w takich kamienicach byli wyrównani i tacy sami. Sprowadzeni do funkcjonalności.

    Końcowe dwie zwrotki to magia. To przejście od bezdusznego funkcjonalizmu do jednak historii, do ludzkiego życia umieszczonego w tych przestrzeniach i funkcjonującego w słabym blasku żyrandola. To przeszłość. Jest też i teraźniejszość. Jest dziewczynka, która przyszła w te martwe już mury. Mury, które są sarkofagiem przeszłości, które jak te piramidy egipskie o czymś świadczą, przedstawiają historię ludzką, ale są puste w środku. Wydrążone z sensu. Tam, te mury zasiedliła mała istota z feerią gwałtownych emocji. Może to człowiek, a może Bastet przypomniała sobie o tym nijakim zakątku wszechświata i chce go ubarwić.

  • Zgrzytliwość weszła mi nieświadomie, tak bywa przy pisaniu, i nie walczę z tym. Zgrzyta cała epoka, jak się wsłuchać. Sama nie wiem, co mi kazało napisać ten wiersz. Zapewne nieodkrywczy, te tematy gryzłam już wiele razy. Nie dowierzałam mu, ostatnio piszę (przeważnie) długo i z namysłem, ale był uparty. No to mu ustąpiłam, widocznie o coś mu chodziło.

    Tak to właśnie widziałam, z tą"erą Bauhausu". Tu w Goerlitz mamy na parę tysięcy budowli parę tysięcy zabytków. Dom naprzeciwko był raczej żaden, przybudówka z czasu międzywojnia. Są ciekawsze tematy i piękniejsze, bardziej nawiedzone budynki. Ale akurat ten jest częścią moich ranków. Podobnie miałam z fragmentem przeciętej wojną wrocławskiej kamienicy, gdy byłam dzieckiem. Może, gdyby nie ona, nie zaglądałabym z taką pasją w cudze, martwe już okna.
    Poczułeś ten wiersz, Alx, tak jak ja go poczułam, jako magię wywołaną przez pustkę po nadzwyczaj przeciętnym, przeciętym na pół domu.
    Twój komentarz, Alx, jest częścią tego wiersza, może nawet lepszą.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się