Litania do Baby Polskiej

 

Łysico, która rzuciłaś kamieniem

we mnie, w obronie przed złem w obcych kieckach,

hair, hair i huzia! – 

nie oddawaj nic mi, teraz

ani w godzinie posługi grzebienia.

 

Prze-Czyścicielko, która tłuczesz szmatą

szkła w laboratorium cudu życia, precz

łapy od trójki dzieci tej matki z invitra,

nie waż się dotykać

szczęścia.

 

Logiko Zmazy, która usunęłaś

mnie z fejsa, żeby mi obrabiać dupę

we własnym gronie, niewiele się różnisz

od tamtej, twierdzącej w Kielcach,

że nic nie było, a jak coś, to nie my -

o pogromie.

 

Krucjatorko, co chodzisz na kolanach

po to, aby łatwiej gryżć w jaja;

 

Drożdżowa, która mi się odbijałaś

w każdą Wielkanoc, Drożdżyco Pochwowa*

krucht narodowych,

jak na tobie rośnie pięknie

męka pańska!

 

Generalico, ty która wydałaś

rodzonych synów państwu na to płacząc

jedynie ze wzruszenia –

módl się albo nie módl, lecz się zastanów

nad symboliką

golenia karku.

 

Chórzystko, która wysłałaś mi śpiewnik

po urodzeniu dzieci, żeby od małego

chrzcić je czerwienią

spod Monte Casino i nie rzucim ziemi,

módl się, Zdarta Płyto

za sobą.

 

I w jakiejkolwiek poważnej godzinie

niech cię nie spotkam, Babstwo.

Niech śmierć moja będzie facetem,

bez jazgotu i larum,

a z męstwem i gestem**,

jak ten Traugutta ostatni, gdy przetarł

jeszcze z namysłem szybkę okularów.

 

 

 

 

  • wg statystyk polskich lekarzy 75% kobiet miewa okresowo drożdżycę (grzybicę) pochwy
  • ** Stanisław Grochowiak, „Gest“

 

 

----------

Wersja poprawiona. Dziekuję bardzo za czytanie, ślady, uwagi, które  sprowokowały mnie do poprawek.

Przykro mi, ale zablokowałam komentarze, bo nie mam ochory użerać się z nadmiernie aktywną dzisiaj osobą trollującą. Przepraszam za tę niedogodność, krytykę przyjmuje się również w okienku :)

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane przez autora.