Klincz, bez pocałunku

Autor: Królowa udała się do Baden - Baden, Gatunek: Poezja, Dodano: 28 stycznia 2011, 23:20:35

 

                                                    (Gustav Klimt, Bewegstes Wasser)

 

 Jesteś blada jak płótno! – chociaż zanotował rubin, błysk we włosach,

kiedy przestraszona odwraca się, chowa skrzywione wargi.

Jeszcze jeden koniak i zapomni o niej, szybciej,

niż wyschnie srebrna strużka w żlebie ud.

 

Nie, tej kobiety nie da się malować;

nieuchwytna, obła, jakby biel cynkowa wniknęła pod skórę

i trując rozpuszczała twarz w przelotne formy.

 

Lecz już modelki opadają z sukien i pończoch,

on rozchmurza się, a jej jest mdło, drży

w połyskliwych pasach huśtawki z jedwabiu, naga,

włosy w turbinach fal;

ich mechaniczny rytm przypomina ciągnięty przez ekran

ultramaryny, z tekturowych książek  -

żaglowiec.

-       do momentu, gdy ciało obróci się, zalśni

krochmalem, zamarzniętą bielizną,

rozbłyśnie zimowym cudem strychu.

Ni gołąb, ni ryba.

 

Za chwilę straci srebrną, śliską płynność;

teraz, oddana ruchowi, bezwolna, unosi się, nie chce

obudzić ze spazmu, który przeszedł przez nią w śnie nie jej,
gdy poruszyłeś wodę;  

 

wczepiona w wodorosty,

w pęcherze podwodnych, rozchichotanych dzwonów,

bierze łapczywie tlen,

wie, że wyniosło ją tylko przelotnie,

i gęste, nieprzejrzyste wizje wchłoną ją, obrócą
razem z innymi;

 

minie

-       tytuł, numer, blejtram,

wśród bezimiennych szeptów.

 

Ktoś poskłada to

jak prześcieradło, ktoś zniesie ze strychu
rozepnie, wystawi, wytnie akt.

 

W Europie recesja, opadanie fal, aukcji, toastów;

w ustach cierpko. Sen,

majak, a potrafił tak zmarszczyć ocean.


Blada jak płótno odwracam się, nie chcę

widzieć, co zbliża się, rysuje

w tle.

 

Komentarze (10)

    • Hong Li
    • 29 stycznia 2011, 01:50:33

    'odwracam się, nie chcę
    widzieć, co zbliża się, rysuje
    w tle' - ja nudzę się.

  • dla mnie rewela - jak zawsze
    gdy mi zbrakło tych wierszy i kunsztów, zacząłem nagle coś zauważać zwłaszcza ogromną, ziejącą pustkę w miejscu, gdzie były kiedyś, od tak, zwyczajnie, twoje wiersze i kunszta :)

  • O nie. Tylko nie Gustaw Klimt. Nie moja malarska bajka

  • Hong, Krzyśku - wklejałam ze świadomością ryzyka. To mój dawny tekst, dojrzał we mnie do przerobki, złosliwie nie w kierunku błyskotki ale pewnego studium sytuacji, która, zdaję sobie sprawę, może być dla wielu nieinteresująca.

    tym bardziej się cieszę, Krzysku, że dla Ciebie jest.


    Wando, więc po cholere czytasz? i zostawiasz te egomańskie ślady?

  • Nie czytałam . Ostrzegła mnie dedykacja

  • nie dedykacja a skojarzenie.
    a propos: z literówką, niestety - <i>Bewegtes</i> (Wasser), oczywiście

  • Pani Małgosiu - pamiętam ten fragment z wodorostami - ale jakoś chyba w innym tekście był ? - Pani oczywiście. żreb ud ? - a nie źleb ? - ale chyba obie formy są poprawne - tyle że źleb bardziej brzmi :)

  • oj tak, moje klimaty i malarstwo, sorry Wandziu ;(
    ale ja brdzo lubie Gustav Klimt ;)
    Malgo b. dobry wiersz :)))

  • Panie Grzegorzu, to mój dawny wiersz, bodaj z 2008, pt. "Poruszyłeś wodę, Gustav", mocno zmieniony. same wodorosty miałam też w innym wierszu ale jestem pewna, że na swiecie sa miliony wierszy z wodorostami.

    Ja znam tylko "żleb" - ta druga forma to może po góralsku? :-)


    Cieszę się, Madoo :-)

  • tak - wiem, że motyw wodorostów jest częsty - ale ja jestem przekonany o tym, że to było w Pani wierszach :)

    tak - chyba po góralsku :)

    pozdrawiam

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się