Egzotyczne krajobrazy rzeczne

Autor: Królowa udała się do Baden - Baden, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 maja 2011, 22:40:58

 

Światło jest mdłe, podwodne; obraz wciąga w głąb

w chłodny, wilgotny dotyk aircondition. 

Ptaki, brodzące w przeźroczystych prądach,

zdają się iść po tafli.

Stado ryb okrąża mierzącą w słońce,

nierealną wyspę:

drzewa jak wymiona,

rzeki jak linie na otwartej dłoni.*

 

To, co przykuwa wzrok, jest poza landszaftem:

w dolnym rogu, po prawej: ręka uniesiona

nad klawiaturą - Gottfried gra. Jest zdrowy!

 

Intencja zgromadziła na laurce plik, mający ściągnąć dobre moce

- wodę, gwiazdy, jesiotry. Czar zadziałał:

Gottfried przeżył trzydziesci dobrych lat, przy fortepianie.

Obraz poszedł na aukcji (ponad milion franków,

znacznie wyżej wyceny. Lecz cóż to jest wartość?)

 

Stoję przed akwarelą i myślę o rzece,

(zagrała w filmie inną, chodziło o most)

- tropikalnej, w ulewie - przez otwarte okno

złapani w płynnym kadrze, suną wolno,

moknąc: mężczyzna, obcy,

nieruchomy – posąg;

przewoźnik, dwie kobiety, stara i dziewczyna,

jej czarny warkocz znaczy biel sukienki.

Prom dobija do brzegu, deszcz przybiera, bębni

o dach werandy;

 

(o dolnym rogu kadru, głębi, w którą z pędzla

spłynął jedynie ciemny, nieprzejrzysty szmaragd.

Nic, tylko woda. Sygnowane: brak.)

 

 

* Exotische Flusslandschaft, Paul Klee

Komentarze (6)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się