Diabli sok

Autor: Królowa udała się do Baden - Baden, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 sierpnia 2012, 16:54:53

 

 

Ani nie przejdę, ani nie zostanę. Jak woda się piętrzę, szukam ujścia.

 

Böhme: Natura ma w sobie, w boskim daniu, jednak dwie jakości:

jedną słodką, niebiańską i świętą,

i drugą - straszną, piekielną, spragnioną.

Diabeł jej sok dodaje i piekielny żar.*

 

Poruszyłeś wodę. Kiedy pęka tama, spływaj! – Led Zeppelin,

zalana Bogatynia, a w nocy deszcz, zasnęliśmy jak dzieci i śniłam

szczęśliwe, małe wyspy muzyki.

 

Ileż musiały się naobracać ciała niebieskie

i zły, rozdwojony język, żeby zlepić błoto wściekłej rzeki

w gniazdo głodnej wariatki, wypluwając resztkę

szlamu na progu pijaka Jakuba.

 

Pisz ale nie tłumacz!

Dom zalewa, dom szewca!

 

W książce tej tyle samo jest bluźnierstw, co wersów; na kilometr śmierdzi tu

szewską próbą perswazji i bojkotem;**, dalej judaszne westchnienia.

 

Pod prąd.

 

Teraz idę do nieba, rzekł, kończąc. Zostawił parę dzieł oraz parę safianowych butów;

nikt już ich, po wieczność, nie odbierze. Adres banity; survival - na skórze

imiona kobiet, to ostatnie z blizną.

 

Zakaz pisania!

 

Ciało, dziwnie małe, czekało stoicko

miesiąc, aż do zelżenia mrozu, nie psując się, mówią,

psy się jeszcze łasiły do zamkniętej trumny,

co wskazywałoby, że się ociągał odejść stąd,

i że trzymał go spirytus.

 

Brała go druga strona,

jakość straszna, spragniona.

 

Idę za nim, patrzę: z Zawidowa do Görlitz,

zamiata ziemię płaszczem. Niebem ciągną błota.

Wyrodne drzewo, rodzisz tylko głód - przeklął,

a przecież tyle drzewo odda, co dostanie od ziemi i słońca; nie ma złego,

jest tylko inne, trudne, niepokorne.

 

Wołanie, do chmur: Nie ma Boga bez głodu i nie ma człowieka bez pragnień.

Sam rozpalę język!

 

- Teraz idę do piekła. I czekaj tam na mnie.

 

 

 

 

 

* Jakob Böhme, fragmenty "Aurory"** Led Zeppelin, "When The Levee Breaks"

** Pastor Gregorius Richter, po publikacji "Aurory"

 

 

Komentarze (13)

  • Jak zwykle rewelacyjnie, o tyle czytałem obiektywnie, że tamat mi bliski :)

  • Touche!
    Podczas lektury wyobraziłem sobie bezdomnego Herostratesa :)

    Drobiazg mniejszy od drobnej korekty, bo może zbędny:

    "Ciało, dziwnie małe, czekało stoicko
    miesiąc, aż do zelżenia mrozu, nie psując się; mówią,
    psy się jeszcze łasiły do zamkniętej trumny,
    co wskazywałoby, że się ociągał przed odejściem,
    a trzymał go spirytus."

  • Ależ wiem, Wolf, (tylko, że gdy temat bliski, to niekoniecznie całkiem obiektywnie ;-)) zresztą Twoja "Rekluza"była swego czasu inspiracją do tego wiersza, (swoją drgogą co za niesamowity splot tematów: pijaka - filozofa, w niebezpiecznych czasach polemizującego z samym Bogiem i świętej - anorektyczki!)
    Böhme do dzisiaj fascynuje wielkich, wcześniej był niewygodny, tylko niepoęjty :), jak w Twoim wierszu:
    "Tam Jakub spity w trupa, emablował czarę, urastając
    do rangi gwoździa w butonierce."

  • Jarku, dziękuję bardzo, ale chyba tak zostawię. Wiem, że poprawniejsze jest "przed odejściem" ale ten drobny germanizm jest na tyle jednak potoczny, ze niech zostanie. Co do średnika, to własnie z niego zrezygnowałam przy korekcie, w tym wypadku przecinek łączy mi lpiej dwa zdania w tym samym kącie widzenia: mowią, że się nie psuł, i mowią, że psy się łasiły.

  • Herostrates? Nie, nie dla sławy wadził się Böhme z Kościołem.

    Wiecznie podchmielony szewc zadziwiał współczsnych i potomnych swoimi polemikami z Bogiem; nawet Hegel się z nim liczył; wygnano go (zaledwie 100 km, do Drezna, ale bardzo tęsknił) i nałozono zakaz publikacji, klatwy zdjęto ale był już chory, gdy wrócił i wkrótce umarł. To jeden z tych, którzy cierpieli za wolność myśli i pomyślałam sobie, że nieźle koresponduje z Twoim dzieisjszym wierszem, Jarku, m.in. dlatego go wygrzebałam (no i rocznicowo, bo sierpień a wiersz nawiązuje do powodzi w Bogatyni) - Jakub Böhme dzisiaj może ucieszyłby się wielkim uznaniem, podobno np. Nicolas Cage, zainteresowany jego pismami, przyjeżdżał do Görlitz specjalnie, aby oglądać jego grób tutaj i jego dom w Zgorzelcu, zalany zresztą w ostatniej powodzi. Nie tylko Cage, ciągną do niego pielgrzymki turystów, ma zresztą w Zgorzelcu wspaniały pomnik - parę półmetrowych, wyglądających na spiżowe, trzewików (zrobione podobno z plastiku (!) ale symbol piękny, po człowieku) - na ten pomnik były idiotyczne reakcje polskich internautów : "A po co nam tu w naszym Zgorzelcu pomnik jakiegoś Niemca" - w głowie się nie mieści! Od 45go bowiem Zgorzelec nie dorobił się jeszcze miejscowego polskiego filozofa.
    Więc tak po prostu - oddaję mu, co jego :)

  • No - rośnie kadra, rośnie - tylko, cholera, skąd mam wziąść cynową krużę??? A wpatrywanie się w Jacka Danielsa będzie modne za jakieś 300 lat! A poważnie - wiesz, że jestem pasjonatem tworu, zwanego "miasto europejskie" - kwestie wybaczania, pojednania i co (the Best) - wspólna historia :))))Ten text powiniez zostać też nagłośniony tutaj - lokalnie.

  • Oczywiście wspólna historia - najazdy w te i we wte - uroki pogranicza, czy też urok, rzucony na pogranicze ;-) - to mnie zawsze fascynowało. (A cynowa kruża zaginęła mi podczas kolejnej przeprowadzki, albo ukradł ją ten włamywacz na J.v.Moltke Strasse :))

  • Małgosiu! Wiersz jak diabli :))UI to jaki wiersz!!!Szewc Jakub Bohme jeden z wielkich wolnomyslicieli. !I jak to ujęłaś Zgorzelecko-Górliztowsko,uwaga Jarka J. moze i trafna, ale w twoich strofach widzę całą grozę gnozy (sic!))post mortem Bohma...a Wolf ma rację,ten wiersz powinien być nagłośniony.Brawo. Chylę czoła.

    • Szel _
    • 17 sierpnia 2012, 00:21:05



    Wolf Köhler
    16 sierpnia 2012, 20:43:09

    No - rośnie kadra, rośnie - tylko, cholera, skąd mam wziąść cynową krużę??? A wpatrywanie się w Jacka Danielsa będzie modne za jakieś 300 lat! A poważnie - wiesz, że jestem pasjonatem tworu, zwanego "miasto europejskie" - kwestie wybaczania, pojednania i co (the Best) - wspólna historia :))))Ten text powiniez zostać też nagłośniony tutaj - lokalnie.

    dzieki za tlumaczenie :)

  • Jarku, diabelnie się cieszę! ;-)

  • Szel, Wolfowi chodziło o lokalność zgorzelecko - görlicką :)

  • Jarku (J.) - masz jednak rację, a więc średnik, dziękuję, wrócił na swoje miejsce. Ileż to czasu może zająć zwykły średnik! Nad resztą zwrotki jeszcze wątpię :)

  • Bohme, Blake, kabała, etcetera, koniecznie rozpowszechnić, żeby nikt nie przegapił

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się