Augusta

Autor: Królowa udała się do Baden - Baden, Gatunek: Poezja, Dodano: 06 sierpnia 2012, 11:32:43

 

 

To jest kobieta w pełni lata.

Jej błyskawice zgasi dopiero styczeń.

O tym nie chce nic słyszeć,

śmieje się – w złotych pasmach, wstrząsach, zrudziałych falach,

jej śmiech - słonecznikowe pola; złość –  wiatr marszczący;

                                                                   koniki polne – cykady.

 

Jej mężczyzna jest młody

jak księżyc obiega ją podziwia

krągłości orbity kręgi,

i jak zaplata warkocz, żeby odsłonić kark,

sklepienie stóp, linię śladu,

i to coś dzikie,  warczące w gardle, co zrywa kolię z szyi,

a nad ranem otwiera ramiona jak przypływ

                                          w jej jasnych zatokach świt zlizuje sól.

 

Razem tworzą układ ruchomy, niezmienny;

zew gwiezdny, przyciąganie dwóch pełni

nie do nasycenia tego sierpnia,

nie do spełnienia w latach

świetlnych -

 

To jest kobieta w pełni lata.

Jej burze zmrozi dopiero styczeń.

O tym nie chce nic słyszeć,

śmieje się – w złotych pasmach, miedzianych falach,

jej śmiech - słonecznikowy olej; złość –  dym na wodzie,

                                                                       koniki polne – motory.

 

Jej mężczyzna jest uparty jak ziemia.

Podziwia ją, obiega,

z ich koniunkcji rodzą się zaćmienia –

wtedy coś warczy jej w gardle,

aż wentylator, czarny stróż ich nocy, podrywa skrzydła;

coś przerywa tamę,

otwiera port spienionym statkom, spichlerz plewom,

rodzi panikę zwierząt,

exodus gryzoni, zatrata, zatrata!

-      sporysz i cyjanek z morelowych pestek,

                                                                          sól z jej białych pach

-      trucizny święte i ty, słodki scirocco,

brońcie ich przed szaleństwem lata!

Komentarze (34)

  • Doskonałe! Chylę grzywkę.

  • Aha, czytam po raz kolejny i jeszcze raz też przeczytam :)

  • Po prostu utwór kosmiczny. I apetyczny. I to imię - Augusta - pyszne! Sierpniowe. No jednym słowem - Poezja! Wiatr rzeczywiście dziś suchy i gorący - szaleństwo czai się w powietrzu.

    • m c
    • 06 sierpnia 2012, 11:46:25

    Witalistyczny nad wyraz tekst o zabarwieniu erotyka:)

  • Dołączam się do zachwytów.

  • Może ktoś się chociaż pokłóci? Jakaś mała walka, chociaż o interpunkcję? Bo właśnie wczoraj oświecałam R., ze za zachwyty się nie dziękuje, tylko przyjmuje hołdy z godnością ;-) i mi nie wypada, więc nie mam jak pogadać

  • To chociaż literówką rzucę - suchy wiatr nazywa się sirocco, a nie scirocco.

  • Mnie tam może Pani spokojnie podziękować, a nawet dygnąć wdzięcznie, bo wciąż się potykam o savoir-vivre :D!

  • Dzięki, Zdzichu, zawsze mozna na Ciebie liczyć. Jak tak, to ja wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sirocco
    ha, 1:0 !

  • (u mnie jest czysta Arabia. Ale mogę ewentualnie uznać 1:1)

  • Pani Taki, nie dowierzam japońskiej etykiecie :)

  • ;)))

  • Jesteś dziś w formie!

  • No wiesz!?! Bez formy leżę, śnię i się regeneruję a nie wychodzę na ulicę! (jak ciotka TośŻa bez kapelusza)

  • Tośka. (co za chochlik zza grobu!)

  • W formie poetyckiej zatem. Wiersz świetny, jeden z Twoich naj, naj, naj. Dla mnie naj!

  • I ja się dołączam do zachwytów. Piękny wiersz. Rozumiem, że niekonsekwentna interpunkcja zamierzona? :) Ale jak tam fajnie w kilku momentach miesza w głowie przy czytaniu - o tu:

    "Jej mężczyzna jest młody
    jak księżyc obiega ją podziwia
    krągłości orbity kręgi,
    i jak zaplata warkocz, żeby odsłonić kark,
    sklepienie stóp, linię śladu,
    i to coś dzikie, warczące w gardle, co zrywa kolię z szyi,
    a nad ranem otwiera ramiona jak przypływ
    w jej jasnych zatokach świt zlizuje sól."

    No i w ogóle to chciałbym powiedzieć coś mądrego, ale nie potrafię, bo ten tekst powala na kolana.

    A ostatnia strofa to majstersztyk. Normalnie powiesiłbym sobie ten tekst nad łóżkiem. Taki cudowny!

  • łał, poddaję się :)
    masz rację, Łukasz, interpunkcja zamierzona


  • Niefortunna to pozycja "nie wymaga korekty", a nawet jest malséante w przypadku, kiedy jawi się tak doskonała poezja.
    Konstrukcja pełna ażuru, z rozmachem wypełnione globalité.
    Imię cudne.

  • :) Tak, Saro, imię cudne. (trzeba było na nie zasłużyć, nie każda żona cezara dostawała ten tytuł :))

    • Ir _
    • 06 sierpnia 2012, 13:17:50

    No to ja tylko pogratuluję, bo JEST WIERSZ!

  • to ja się jeszcze pouśmiecham

  • :):):)

  • Czytam po raz drugi (po ochłonięciu) i widzę pewną niekonsekwencję. To Augusta miała być jak ziemia (płodna w domyśle) a facet jak księżyc (który ją obiega),
    a tu czytam, że gość jest uparty jak ziemia i znów ją obiega. No przepraszam, trzeba się zdecydować, kto jest jakim ciałem (niebieskim)i kto obiega.

  • Zdzichu, nie bądź taki Kopernik :) Facet jest raz (młody)jak księżyc, innym razem uparty jak ziemia (Ziemia). Razem mogą stanowić układ dowolny układ planety i słońca albo księżyca, bo zależności w związku są niejedenego rodzaju (ale niezmiennie się przyciągają.) Wierszowi ani przez chwilę nie wpadło do głowy przedstawiać jakikolwiek układ planetarny. Korekty nie będzie, dla uspokojenia wątpliwości w sprawie wolności metafory pogap się w nocy w niebo, perseidy lecą w sierpniu jak deszcz ;-)

  • (Bo za chwilę gotów byś mi zarzucać, że szczury nie opuszczają tonącej ziemi albo, ze sporysz nie jest odpowiednim panaceum na zaćmienia księżyca.
    Zdaje mi się, ze wiersz zostawia dość dużo wolności czytelnikowi na zabawę - ale proszę, żadnych marszów pod gwizdek, choćby i astronoma :))

  • Boska Augusta!

  • Tak szczerze to za dużo "jej, jej, jej", ja bym nad tym jeszcze popracował co nieco. Pozdr :)))

  • komentarz zbyteczny, czytać i czytać.
    JBZ

  • Yeah, mister Dziej. Można pracować do upadłego, nad każdym wierszem, czemu nie. czasem mi się chce, czasem wierszowi się przy tym odechce. ten uważam za skończony; ale jeśli Tobie rzucają się w oczy głównie "jeja", to (nie z tego powodu wprawdzie) zapewne wiersz nie jest takim arcydziełem za jakie chciałby uchodzić :) Ponieważ zimny prysznic, szczególnie przy letnim marazmie, bywa ożywczy - fenksy za przyjaźń czyli szczerość.

  • JBZ - :)

  • Jarek, to imię było zawsze na prawach specjalnych ;-)

  • @ Zdzisław - wiersz z gatunku "dwubiegunowych" - wszystko konsekwentne, zaręczam :))i oczywiście pozdrawiam!

  • OK - wierzę Ci - pozdrawiam również!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się